Loteryjka obrazkowa – zwierzęta leśne i wiejskie – TULULA

Wakacje się prawie skończyły :O Dopiero był lipiec, a tu już koniec sierpnia!!! Tyle miałam planów na te letnie dni…Częściowo udało mi się je zrealizować 😀 To, czego nie zrobiłam,  dokończę jesienią (oby :P).

Powiedzcie, że nie tylko mnie zabrakło wakacyjnych dni  – proszę 😉

Lubicie brać udział w konkursach??? Ja bardzo, chociaż nie udało mi się nic wygrać, to próbuję do skutku. Na tych wakacjach wzięłam udział w konkursie na FB Tulula  gdzie moja praca została wyróżniona. W nagrodę otrzymałam bon na zakupy, z którego skorzystałam i nie żałuję!!! Tak zaczęła się moja przygoda z tym wydawnictwem.

Szperając po sklepiku online TULULA nie wiedziałam na co się zdecydować. W końcu zakupiłam m.in Loteryjkę obrazkową – Zwierzęta leśne i wiejskie. To był strzał w dziesiątkę!!!

Przyznaję, nigdy wcześniej nie miałam tych produktów w ręce i teraz ubolewam. Zarówno ja jak i moje pociechy zakochaliśmy się w tej grze!!! Zasady są banalne, a zabawy co nie miara!!! Maja poznała nazwy zwierząt, których nie znała do tej pory. Natomiast Antoś utrwalił sobie nazwy oraz wyćwiczył poprawne nazywanie ich (nadal mamy problem z R i czasami K = T). 

Ogólna charakterystyka gry:

  • Wiek: 3-6 lat
  • Ilość graczy: 1-4
  • Pudełko zawiera – 4 karty obrazkowe i 40 żetonów ze zwierzętami
  • Cele zabawy – rozwijanie spostrzegawczości, wzbogacanie słownictwa, wzbogacanie logicznego myślenia oraz ćwiczenie koncentracji.
  • Karty z obrazkami oraz żetony wykonane są z grubej tektury. Grafika i kolorystyka zachęcająca do oglądania.

Co nas najbardziej urzekło?

Przede wszystkim kolorowa szata graficzna. Moje dzieci są miłośnikami zwierząt i wyszukiwanie ich na planszach sprawiało im mnóstwo radości. Najwięcej problemu sprawiały te najmniejsze owady (mrówki, pająki, komary), których nie widać na pierwszy rzut oka.

W jaki sposób się bawimy???

Bez znaczenia czy bawią się tylko dzieci czy cała rodzina: Rozdajemy każdemu uczestnikowi karty z ilustracją. Na środku układamy w słupku wszystkie żetony. Wszyscy uczestnicy zabawy poszukują na swojej karcie zwierzęcia, które wskazuje pierwszy żeton.  Ta osoba, która ma go na ilustracji, bierze żeton i kładzie go na swojej karcie. Poszukujemy wszystkich zwierząt, aż do ostatniego krążka. W instrukcji jest zaznaczone, że wygrywa osoba, która jako pierwsza zdobędzie 10 żetonów. My, póki co, nie wprowadzamy rywalizacji do naszej zabawy. Za każdym razem wszyscy nazywamy zwierzę, które pojawiło się na żetonie. Byłam zdziwiona jak szybko dzieci zapamiętują ich nazwy (szczególnie te, których nie używamy na co dzień). Maja (2,5l) próbuje naśladować odgłosy znanych jej zwierząt, a największy problem mam, gdy pyta jak robi dżdżownica :O (może ktoś podpowie??? 😀 )

                     

Mam już kilka pomysłów jak wykorzystać tą grę na zajęciach z Sarą w szkole. Jednak nie będę zdradzać szczegółów  – wrzesień tuż, tuż 😉 Loteryjka na pewno pojawi się jeszcze w moich wpisach.

Z ręką na sercu polecam wszystkim firmę TULULA!!! Szczególnie rodzicom oraz pedagogom którzy pracują z małymi dziećmi.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *